🐈 Żyjesz Tylko Raz Opinie
Przekład Toruński Nowego Przymierza. Jednym z fundamentów chrześcijańskiego życia jest czytanie Pisma Świętego. Każdego dnia bierz do ręki swoją Biblię, czytaj i studiuj ją, poznawaj naszego Pana. Jeżeli chciałbyś kupić Przekład toruński Nowego Przymierza, to można zamówić mailowo: pio.zadlo@gmail.com. Darmową wersję w
Joanna Ryczek: idealne życie zaczyna się wtedy gdy zdasz sobie sprawę że drugiego nie dostaniesz, żyjesz tylko raz więc przekrocz granice
#cytaty #motywacja #psychologia #życie #polska #cytatymotywacyjne #tekst #tiktok #cytatyożyciu #ludzie #shorts #cytatowo #smutnecytaty #video #film #cytatyzk
Książka Żyjesz tylko dwa razy autorstwa Fleming Ian, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie . Przeczytaj recenzję Żyjesz tylko dwa razy. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
Żyjesz tylko raz | Najnowszy, szósty studyjny album myślenickiego Bastarda o tytule „Żyjesz tylko raz” zawiera 15 premierowych utworów i powstał z okazji mijającego w 2022 r. 15-lecia istnienia zespołu.
Ukrainek w Polsce przybywa w dużo szybszym tempie, niż przed – tak to ujmijmy – wydarzeniami z lutego. Powód masowej migracji jest oczywiście smutny. Nie można jednak rozmawiać tylko o dramatach, jakie dzieją się za naszą wschodnią granicą. Dziś rozmawiamy z Natalią – emigrantką z Ukrainy, która Polskę po raz pierwszy odwiedziła 3 lata temu […]
Serie dla dzieci. Siedem sióstr. Książka Żyje się tylko raz autorstwa Dybizbański Marek, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie 14,61 zł. Przeczytaj recenzję Żyje się tylko raz. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
Po jej przeczytaniu człowiek nabiera innego spojrzenia na świat. Polecam ją każdemu, ponieważ autor nie tylko krytykuje tutaj zachowanie kobiet, ale również mężczyzn. jedno wiem na pewno, sięgnę po nią jeszcze nie raz. Przedstawiam Wam moją opinię na temat kolejnej książki Rafała Wicijowskiego "Oczami mężczyzny (nie)idealnego".
Opowiadanie Żyjesz tylko raz (Prolog) Quku 160 x 600 Cześć! Nazywam się Paulina i o mnie będzie to opowiadanie. Jestem wysoką szesnastolatką o zielonych oczach i długich brązowych włosach.
He would take his army of angels from the ash. to change what happened to him today! Chorus: He was good, he cried on his pillow every day. From the people, he heard: you live only once! He lived with dignity, he gave all he had. From the people, he heard: you live only once. But even he doesn't know how. x2.
lubimyczytać. Książki. Cytaty. Rafał Wicijowski. Kiedyś zrozumiesz, że wszystko co się wydarzyło w Twoim życiu było potrzebne. Każda dobra i zła chwila miała Cię czegoś nauczyć. Nowy dzień jest nową lekcją. Rafał Wicijowski, Żyjesz tylko raz. Dodał/a: jolajolka20001.
Berkano Poland: Pamiętaj żyjemy tylko raz, więc żyj tak jak ty chcesz, jeżeli nie żyjesz tak jak ty chcesz to tak jakbyś nie żył
QQHSa. Żyjesz tylko raz Powszechny dotąd kulturowo-społeczny wzorzec pojmowania śmierci traci na znaczeniu. Kultura zachodnia wypiera coraz silniej dotychczasowe jej rozumienie, poprzez wzmacnianie liberalnego podejścia do kwestii religijnych. Wydaje się, że dzięki temu staramy się żyć bardziej beztrosko, próbując nie myśleć o tym, że życie będzie miało swój koniec. Coraz częściej banalizujemy śmierć, staramy się udawać, że nas nie dotyczy, przynajmniej teraz – przez co zdarza się, że wypieramy jej realność. Wśród pokolenia urodzonego po 1990 roku dużą popularność miało hasło YOLO (ang. You only live once – żyjesz tylko raz), niejednokrotnie wygłaszanego przed popełnieniem czegoś niekoniecznie bezpiecznego. Problemem w tym przypadku jest to, że ona istnieje niezależnie od naszego podejścia do śmierci. Żałoba i jej etapy Nawet jako osobom dorosłym trudno nam pogodzić się z tym, że kogoś zabrakło w naszym życiu – szczególnie, gdy śmierć dotyka bliskich. Jako dorosłym zapewne nieraz przyszło nam ją odczuć i musieliśmy pogodzić się z nią. Inaczej sytuacja ma się w przypadku dzieci. Zastanawiamy się, który moment jest najlepszy, aby uświadomić dziecko o nieuchronności śmierci. W przypadku odwracania uwagi dziecka od niewygodnych tematów w procesie wychowawczym, niejeden rodzic osiągnął mistrzostwo. Wszystko z dobrych pobudek – zależy nam na chronieniu dziecka przed trudnymi emocjami i lękiem przed utratą bliskich. Czekamy na odpowiedni moment. Prawdziwa trudność może nas dosięgnąć w momencie, gdy przyjdzie nam rozmawiać z dzieckiem o śmierci kogoś ważnego w jego życiu, na śmierć kogo nie było gotowe. Może to znacząco utrudnić właściwe przeżycie żałoby. Każda żałoba wiąże się z przejściem przez kilka etapów. Początkowo jesteśmy zszokowani i nie dowierzamy. Później, gdy dotrze do nas, że to, co się stało, jest nieodwracalne, często ogarnia nas żal i tęsknota, które potrafią przerodzić się w rozpacz i czasowo zdezorganizować nam życie. Po następujących po nich gniewie i złości przeważnie próbujemy na nowo uporządkować swój świat. Dopiero później będziemy zdolni do wchodzenia w etap odnalezienia się w zaistniałej sytuacji i jej akceptacji. Finalnie to przebrnięcie tych ostatnich etapów zaważa na możliwości stwierdzenia, że ktoś poradził sobie z traumą dotyczącą czyjejś śmierci. By przejść przez wszystkie fazy żałoby, trzeba być wyposażonym w odpowiednie, służące temu narzędzia wewnętrzne. Dziecko niezaznajomione ze śmiercią będzie miało utrudnioną drogę i w wyniku traumy utknie w którejś z faz na dłużej, a wtedy bywa konieczna pomoc psychologa. Aspekty śmierci Podczas próby wyjaśnienia zjawiska śmierci warto zachować w pamięci cztery aspekty śmierci przytoczone przez Agnieszkę Naumiuk – intelektualny, który dotyczy prób wytłumaczenia śmierci w sposób racjonalny, celem pogodzenia się z nią; emocjonalny, powiązany ze zrozumieniem emocji oraz potrzeb towarzyszących umieraniu i śmierci; behawioralny, który dotyczy znajomości i zrozumienia społecznych i jednostkowych zachowań w przypadku umierania, śmierci i żałoby; oraz pragmatyczny, który dotyczy kwestii ekonomicznych i organizacyjnych związanych z umieraniem i śmiercią. Pierwszy kontakt ze stratą Najlepszym rozwiązaniem jest nieukrywanie przed dziećmi faktu śmiertelności. Nie sposób wybrać moment, w którym dziecko pierwszy raz zetknie się ze śmiercią, w związku z czym byłoby rozsądnie, aby przekazać im tę wiedzę w chwili, gdy zacznie się z nami swobodnie porozumiewać. Tłumaczenie przedszkolakowi śmierci ukochanego zwierzątka słowami „Twój chomik zasnął” może doprowadzić do lęku dziecka przed snem (bo przecież chomik zasnął i już się więcej nie obudził). Najmłodszym najłatwiej będzie zrozumieć zjawisko śmierci na zasadzie funkcji życiowych, które ustają (oddychanie, jedzenie, poruszanie się). Warto odważyć się i wytłumaczyć dziecku przy pierwszej okazji na czym polega zjawisko śmierci – pozwoli mu to lepiej przygotować się na moment, w którym umrze ktoś naprawdę dla niego ważny. W miarę możliwości dobrze, żeby dziecko miało słabą bądź żadną więź emocjonalną z pierwszym podmiotem śmierci, z którym się zetknie – powinno mu być łatwiej to przyjąć. Najpierw się żyje, potem się umiera. A gdy się umrze, do życia się już nie wróci – i to warto pomóc zrozumieć dziecku.
Przychodzą takie dni, które z pozoru niczym się od siebie nie różnią. Wstajesz o 7:00 rano po to by zjeść to samo śniadanie, które w zasadzie spożywasz w taki sam sposób od kilku miesięcy. Wchodzisz pod prysznic, odkręcasz z precyzją zegarmistrza dwa kurki z wodą, ponieważ nauczyłeś się w jaki sposób to robić, żeby woda nie była ani za zimna, ani za ciepła. Ubierasz się, myjesz zęby, wychodzisz. Czasem masz wrażenie, że Twoje życie jest idealną kopią tego co się działo wczoraj, a jedyne co się zmienia to dni tygodnia. Żyjesz, czy jesteś uśpiony? Zatrzymaj się proszę na chwilę. Oderwij wzrok od Facebooka, telefonu czy od innych rozpraszaczy, które kuszą Cię, abyś to właśnie na nich skupił swe spojrzenie. Zapytaj siebie – czy ja na prawdę żyję? Czy czuję się obecny, tu i teraz? Czy czuję każdą komórką swojego ciała, ten przepiękny dar jakim jest dar życia? Czy nie poświęcam się zbytnio sprawom, które nigdy się nie wydarzą lub wręcz przeciwnie – wydarzyły się dawno temu i nie mam na nie wpływu? Kiedy ostatni raz powiedziałeś najbliższej Ci osobie, że ją kochasz? Kiedy ostatni raz sprawiłeś swojej bliskiej osobie spontaniczną przyjemność? Kiedy ostatnio raz uśmiechałeś się do siebie w sercu i powiedziałeś: „Dziękuję. Dziękuję stwórcy za to, że żyję. Że oddycham. Że mam pracę. Że jestem zdrowy. Kocham Cię życie!” Kiedy ostatni raz podarowałeś uśmiech drugiej osobie, nie dlatego, że wymaga tego kultura czy etyka biznesu, lecz czułeś to w głębi swego serca? Ile razy skupiasz się na rzeczach nieistotnych, takich jak opinia innych ludzi? Jak często chcesz się komuś przypodobać, zapominając o najważniejszej kwestii – Twoim szczęściu. Ile razy robisz rzeczy, których nienawidzisz, nie chcesz, nie lubisz, tylko po to, żeby uzyskać jakieś korzyści? Gdzie podziała się dziecięca radość z życia i cieszenia się z tak błahych rzeczy jak uśmiech drugiego człowieka czy mydlana bańka swobodnie unosząca się na wietrze? Czy siedząc teraz w swoim wygodnym fotelu, czujesz, że żyjesz? Wsłuchaj się w swoje wnętrze. Usłysz serce, które bije dla Ciebie nieustannie od pierwszej godziny Twojego życia na tej planecie. Codziennie, każdego dnia przepompowuje dla Ciebie 7200 litrów życiodajnej cieczy – krwi, bijąc wyznacza Ci indywidualny rytm – rytm życia. Czy nadal uważasz, że nie czujesz swojego istnienia? Spójrz na siebie. Popatrz na swoje dłonie. Zdaj sobie sprawę, że naskórek codziennie ulega złuszczeniu i w konsekwencji czego, codziennie komórki skórne odbudowując się tworzą nową, lepszą wersję Ciebie. Jesteś wielki, wiesz o tym? Z dnia na dzień jesteś coraz mądrzejszy. Czasem przejmujesz się nieistotnymi rzeczami, popełniasz błędy, zawstydzasz się, przejęzyczasz, przewrócisz na śliskim chodniku, stresujesz, czy przestraszysz czegoś w ciemnym zaułku. To takie normalne. Ludzkie. Często wpadamy w obsesyjną manię bycia najlepszym, najważniejszym, pierwszym, tak by dobiec tak dobrze jak się da na metę, metę życia. Nie zmienia to jednak faktu, że jesteśmy tylko ludźmi i ilekroć podejmiesz się nowego wyzwania, istnieje spora szansa, że popełnisz błąd. Popełniasz błędy od małego dziecka i dzięki temu zdobywasz mądrość. Upadasz, podnosisz się, strzepujesz z kurzu i idziesz dalej. Twoja wytrwałość w osiągnięciu celu jest niczym diament, jesteś w stanie rozbić najcięższy problem, bo wiesz, że jesteś od niego silniejszy. Jesteś człowiekiem. Pięknem istnienia. Darem życia, który w połączeniu z kobietą/mężczyzną, możesz przekazać dalej. Wszystko co masz w sobie jest idealne, bo oryginalne. Posiadasz unikalny zestaw genów zapisany w Twoim indywidualnym DNA. Posiadasz swój umysł, który wypełniony jest Twoimi własnymi myślami. Posiadasz swoje określone preferencje pod kątem gustów muzycznych, kulinarnych, sportowych i to czyni Cię tym, kim jesteś. Doceń to. Spójrz na siebie i zobacz jak wspaniały jesteś. Wycisz się. Poczuj magiczną atmosferę zmroku, przygaś światło w swoim pokoju i posłuchaj wspaniałej muzyki, którą poniżej Ci proponuję. Zamknij oczy, delektuj się każdym z dźwięków. Popłyń w najgłębsze zakamarki swojej osobowości i poczuj magię istnienia.. 🙂 [iframe width=”560″ height=”315″ src=”// frameborder=”0″ allowfullscreen] [iframe width=”560″ height=”315″ src=”// frameborder=”0″ allowfullscreen]
185 episodes Cześć ZYJESZ TYLKO RAZ - to wspólny projekt braterskiej społeczności Chrześcijan z Krakowa. Więcej o nas na: Cześć ZYJESZ TYLKO RAZ - to wspólny projekt braterskiej społeczności Chrześcijan z Krakowa. Więcej o nas na: MAR 16, 2022 Obudź na nowo swój zachwyt Jezusem Obudź na nowo swój zachwyt Jezusem Nigdy naprawdę nie poznamy Boga, jeśli nie poznamy Jezusa. Nigdy nie poznamy Jezusa, jeśli nie będziemy wiedzieli, co mówi o nim Pismo Święte. Top Podcasts In Religion & Spirituality
Oczami meżczyzny160 złOpole - 11 lipca 2022Obserwuj"Dobry szef zły szef" ROBERT I. złWrześnia - 08 lipca 2022ObserwujRafał Wicijowski Oczami mężczyzny żyjesz tylko raz48 złPoznań, Piątkowo - 30 lipca 2022ObserwujNowe. Zestaw. Rafał Wicijowski. Oczami mężczyzny. T. Badura180 złWarszawa, Targówek - 08 lipca 2022Obserwuj10 prostych sposobów radzenia sobie z niepokojem12 złSzczecin, Centrum - 02 sierpnia 2022ObserwujOczami mężczyzny. Żyjesz tylko raz Rafał Wicijowski50 złŁapy - 25 lipca 2022ObserwujZapisz to wyszukiwanieDamy Ci znać o nowych ogłoszeniach, które do niego Wicijowski- komplet trzech książek150 złDankowice Drugie - 14 lipca 2022ObserwujJak to widzą mężczyźni? Żyjesz tylko raz- Rafał Wicijowski75 złWarszawa, Śródmieście - 20 lipca 2022ObserwujOstatni oddech Cezara. Zrozum powietrze, którym oddychasz15,99 złMosina - 22 lipca 2022ObserwujCórka Mordercy - Jenny Blackhurst20 złDąbrowa Górnicza - 31 lipca 2022ObserwujRoman Bratny - komplet 3 książek45 złCzęstochowa, Ostatni Grosz - 23 lipca 2022Obserwuj10 powodów dla których powinieneś natychmiast usunąć swoje... J Lanier23 złNysa - 29 lipca 2022ObserwujJenny Blackhurst "Córka mordercy"25 złdo negocjacjiPruszków - 01 sierpnia 2022ObserwujKolumbowie rocznik 20 - Roman Bratny15 złCzęstochowa, Ostatni Grosz - 22 lipca 2022ObserwujSam Kean - Ostatni odech Cezara (NOWA)17 złSiewierz - 21 lipca 2022ObserwujBiblia / Pismo Święte dla szkół i nie tylko. Nowy Testament za darmoZa darmoRzeszów - Odświeżono dnia 29 lipca 2022Obserwuj>KSIĄŻKA "Droga Do Finansowej Wolność" + Gratis!97 złZielona Góra - 26 lipca 2022ObserwujSzlam, Andrzej Mathiasz18 złMosina - 25 lipca 2022ObserwujPodobne wyszukiwaniażyjesz tylko raz rafał wicijowski w Literaturażyjesz tylko raz rafał wicijowski w Książkiżyjesz tylko raz w Literaturażyjesz tylko raz rafał wicijowski w Muzyka i Edukacjażyjesz tylko raz w Książkizyjesz tylko raz w Literaturażyjesz tylko raz w Muzyka i Edukacjazyjesz tylko raz w Muzyka i EdukacjaŚląskie (5)Wielkopolskie (4)Mazowieckie (3)Opolskie (2)Lubuskie (1)Zachodniopomorskie (1)Podkarpackie (1)Podlaskie (1)LiteraturaCzasopismaDla dzieciKomiksyKsiążki naukowePodręczniki szkolnePoradniki i albumyPozostałeMotoryzacjaNieruchomościPracaDom i OgródElektronikaModaRolnictwoZwierzętaDla DzieciSport i HobbyMuzyka i EdukacjaUsługi i FirmyNoclegiWypożyczalniaDla Ukrainy | Для УкраїниOddam za darmo
Pierwsze miesiące roku to u nas zwyczajowo okres kolejnych urodzinowych uroczystości i związanych z nimi, częstych spotkań rodzinnych. Ostatnie obserwacje poczynione podczas takich właśnie okazji skłoniły mnie do kolejnych przemyśleń w temacie czasopożeracza, potocznie zwanego telewizją. Otóż toczące się rozmowy, potwierdzone zmieniającymi się w zawrotnym tempie obrazkami na telepudle kazały mi się zastanowić, czy aby większość z nas nie żyje życiem innych. Skąd taka teza? Już tłumaczę:: – sport. Okres mamy co prawda wyjątkowy (Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2014), ale i bez tego sport jest jednym z dyżurnych tematów rozmów podczas większości spotkań. To, co mnie dziwi to fakt, że rozmowy toczą się o sporcie na światowym poziomie, uprawianym przez osoby, z którymi łączy nas co najwyżej ta sama narodowość (a i to nie zawsze). Nikt się natomiast nie chwali, że dzień wcześniej przebiegł półmaraton, zrobił kilkadziesiąt kilometrów na rowerze, czy chociażby 10 pompek. Czy ktoś mi potrafi racjonalnie wyjaśnić dlaczego tak jest? Czemu interesują nas bardziej cudze rekordy, niż osobiste, drobne osiągnięcia? Kompletnie nie rozumiem jednej rzeczy: skoro sport jest taki wspaniały, wyjątkowy i mający zbawienne działanie, to czemu akceptujemy, żeby tak działał jedynie na kogoś innego? Czemu kibicowanie innym (jednocześnie trzymając piwo i leżąc na kanapie) to jedyne, na co się zdobywamy? Czemu tak bardzo lubimy żyć życiem sportowców i z jakiego powodu wiemy więcej o nich, niż o członku rodziny, który zaczął ostatnio biegać po pracy? Wreszcie – czemu nie podniesiemy własnych czterech liter i nie przełamiemy się, skoro sami nie wahalibyśmy się ani chwili przed przytaknięciem stwierdzeniu “sport to zdrowie”? – telenowele, seriale-tasiemce, reality show czy inne “seriale obyczajowe”, jak ładnie próbuje się nazwać wyreżyserowane od a do z podglądanie życia innych. Sam kiedyś nie widziałem nic zdrożnego w zabiciu czasu jednym czy drugim serialem, lecz teraz nawet do głowy by mi nie przyszła próba śledzenia którejś z tych telewizyjnych pomyłek. Może znowu czegoś nie rozumiem, ale jak można tracić życie na obserwację wybranych detali z życia fikcyjnych bohaterów, dzielić z nimi smutki, współodczuwać ich radości… jeśli masz za dużo czasu, wyjdź na zewnątrz – tam jest ponad 7 miliardów ludzi z krwi i kości – na pewno któryś z nich chętnie się z Tobą zaprzyjaźni i uchyli rąbka tajemnicy na temat własnego świata, w którym żyje. A może pójdziesz krok dalej i pogodzisz swoją ciekawość z czynieniem dobra i zaangażujesz się w wolontariat? Generalnie jednak moja rada brzmi: nie próbuj podglądać innych, bo to zazwyczaj doprowadza do frustracji i zazdrości. Zmień nieco sposób postrzegania siebie i świata naokoło. Nieco mniej rozglądania się na boki, a więcej spojrzeń wgłąb siebie nie może Ci zaszkodzić! Weź życie w swoje ręce i sam wykonaj pierwszy krok w kierunku tego, żeby ktoś kiedyś chciał nakręcić o Tobie film sensacyjny 🙂 – gry komputerowe. Powtórzę to, o czym już pisałem szerzej: kiedyś byłem zapalonym graczem, który teraz odpala konsolę raz na miesiąc, i to bardziej w celu przewietrzenia zakurzonych układów scalonych. Wyjaśnię dla tych niezorientowanych: istnieje cała masa gier komputerowych, w których wcielasz się w bohatera, który na początku jest zwykłym “cieniasem”, ale dzięki Twojej pomocy (czyt.: dziesiątkom godzin ślęczenia przed ekranem) urasta do rangi superbohatera i wybawiciela niewiast i dzieci… co tu dużo mówić – swego czasu uwielbiałem takie produkcje. Czułem się panem losu tej wirtualnej postaci, mogłem zarządzać jej rozwojem, nadawałem kierunek jej działaniom i stopniowo rozwijałem poszczególne jej cechy. Aż zrozumiałem, że… sam jestem panem swego losu i zdecydowanie korzystniej spożytkować ten czas na dokładnie te same czynności, ale zmierzające do zrobienia kolejnego kroku przeze mnie samego. Wyjdźmy z tego wspaniałego, kolorowego, zaskakującego, ale jednak sztucznego świata i chodźmy w obranym przez siebie kierunku! – plotki. Co prawda od dawna nie byłem na żadnym z plotkarskich serwisów, ale nie mam złudzeń co do tego, żeby cokolwiek się w nich zmieniło. Blichtr, skandale, zdrady, bankructwa, nieszczęście znanych i bogatych – to właśnie sprzedaje się najlepiej i to wypełnia sporą część zawartości serwisu. To strzępki informacji (chyba nie muszę przypominać, że w większości wyssane z palca) dotyczące obcych nam osób, które chłoniemy, którymi karmimy naszą psychikę i o których chętnie rozmawiamy ze znajomymi. A później robimy to, co najgorszego możemy zrobić: porównujemy się z celebrytami (o ile informacja jest pozytywna), względnie równamy do nich w dół (jeśli któremuś z nich powinęła się noga). Sam nie wiem, czy bardziej sensacyjny jest sam news, czy ilość komentarzy (392!), którą wywołał… Zastanówmy się, skąd to wszystko się bierze i do czego prowadzi? Mógłbym zwalić winę na producentów tego, co nadawane w telepudle… w końcu podają oni widzom papkę na tyle łatwostrawną, żeby każdy był w stanie ją połknąć bez zbędnego wysiłku. To jednak spłycanie problemu, bo widz w gruncie rzeczy dostaje to, co chce – a że chce mało, i przy tym nie ma nic przeciwko, żeby go zrobili na szaro, to już zupełnie inna sprawa. Uważam, że sami chcemy żyć życiem innych. To: – wygodne, bo mimo, że siedzisz na kanapie, naokoło dzieje się cała masa ekscytujących rzeczy, które nieco wzbogacają Twoje życie… – proste, bo nie wymaga to od Ciebie żadnego wysiłku – no, może oprócz otwarcia paczki chipsów i pozbycia się kapsla z butelki chmielowego napoju. – bezpieczne, bo sam nie ryzykujesz, nie podejmujesz trudnych decyzji, w zasadzie… w ogóle nie musisz ich podejmować, a co więcej – jesteś do nich zniechęcany! Skoro serialowi aktorzy co chwilę wpadają w tarapaty, skoro ciągle coś złego się naokoło nich dzieje; skoro sportowcy, którzy poświęcili całe swoje życie jednej dyscyplinie nie wygrywają, to może bezpieczniej siedzieć w domu i nie wytykać nosa za drzwi? Niech inni ryzykują i ponoszą konsekwencje tego ryzyka! Życie w taki sposób to wręcz idealne dostosowanie się do oczekiwań innych! O ile łatwiej jest żyć według standardowego scenariusza, kopiowanego setki milionów razy? Bo skoro wszyscy tak robią, to chyba nie mogą się mylić, prawda? A może jednak? W pełni zgodzę się ze słowami Steva Jobsa, który powiedział: “twój czas jest ograniczony, więc nie trać go na życie życiem innych”. Jeśli więc tylko czujesz przemożną chęć zmiany swojego życia, lecz boisz się wyjść poza ramy wytyczone przez społeczeństwo i obawiasz się odbioru Twoich decyzji przez środowisko, w którym się obracasz, przypomnij sobie powyższy cytat. Miej świadomość, że drugiej szansy nie będzie i to, jak przeżyjesz swoje życie zależy tylko i wyłącznie od Ciebie! Co absolutnie nie znaczy, że sugeruję zgubne niekiedy podejście “żyj na maxa”, które swego czasu sam skomentowałem. Wtedy też padł cytat, który dzisiaj chciałbym przypomnieć: Żyje się tylko raz, Ale jeżeli żyje się dobrze, Ten raz wystarczy. Czy zatem ja sam żyję w sposób, który w pełni mi odpowiada? Czy wybory, których w życiu dokonałem były właściwe, a przede wszystkim: czy były rzeczywiście moje? No cóż – chyba każdy z nas czuje jakąś presję z zewnątrz, jest w pewien sposób ukształtowany i w pewnym momencie dociera do granicy marzeń, którą czasami boi się przekroczyć. Sam jeszcze nie mogę powiedzieć, że jestem wolny od wszelkich zewnętrznych oczekiwań i że uszyłem sobie życie na miarę. Ale wiem, że z każdym kolejnym dniem zbliżam się do momentu, w którym będę mógł całkowicie wyrzucić ze słownika słowa “trzeba, wypada, należy” i jeszcze bardziej niż dotychczas poświęcę się temu, co naprawdę dla mnie ważne. Otrzymałem natomiast wystarczająco dużo dowodów na to, że życie według typowego scenariusza, zgodne z oczekiwaniami innych w większości przypadków nie przynosi szczęścia. I to najlepszy dowód na to, że warto szukać; warto słuchać swojego wewnętrznego głosu, który czasami może podpowiedzieć coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się herezją. Jeśli jednak ta herezja wydaje Ci się dobra, słuszna i nie chce wypaść z Twojej głowy, może warto się poważnie zastanowić nad tym, czy to Ty zwariowałeś, a może to świat postradał zmysły? Nie zdziwię się, jeśli dojdziesz do tego drugiego wniosku! A co jest Twoją herezją? 🙂
żyjesz tylko raz opinie